14 grudnia 2019
zdjęcie do artykułu boom na rynku budowlanym w Polsce

Boom na rynku budowlanym w Polsce

Ten rok dla branży budowlanej będzie wyzwaniem. Przyspieszyć mają uśpione długo inwestycje. Na dobre rozkręcą się przede wszystkim projekty infrastrukturalne finansowane z funduszy unijnych, więcej wydawać będą też samorządy. A to oznacza, że budowlani mogą mieć pełne ręce roboty, bo kolejne projekty będą się kumulować.

Pierwsze półrocze 2018 r. upłynęło na rynku budowlanym pod znakiem bardzo dobrej koniunktury. Z impetem ruszyły inwestycje infrastrukturalne, dalej rozwija się budownictwo mieszkaniowe, panuje znakomita sytuacja na rynku biurowym i magazynowym, rozkwitają inwestycje samorządowe, rosną też inwestycje przedsiębiorstw przeznaczone na budynki i budowle. W efekcie wartość sprzedaży produkcji budowlano-montażowej, od stycznia do czerwca br. była o 6,2 proc. wyższa niż przed rokiem.

Rynek budowlany stoi przed prawdziwym boomem. Jakie będą tego konsekwencje?

Ogromny popyt na usługi budowlane ma jednak minusy. Kumulacja prac doprowadziła do istotnego wzrostu cen materiałów budowlanych i usług wykonawczych, a to negatywnie wpłynęło na rentowność i płynność firm budowlanych i to bez względu na ich wielkość. Dodatkowo na obniżenie wskaźników płynności przekładają się też: narastająca presja płacowa ze strony pracowników poszukiwanych do licznie rozpoczętych projektów oraz obowiązujące od początku zeszłego roku, nakierowane na uszczelnienie systemu podatkowego, zasady rozliczania podatku VAT. Efekt? Mimo doskonałej koniunktury przez 6 miesięcy przybyło 5 516 firm, które mają problemy ze spłatą swoich zobowiązań – wynika z danych Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor oraz Biura Informacji Kredytowej. Na koniec I półrocza już 40 913 przedsiębiorstw miało na koncie opóźnioną o co najmniej 30 dni spłatę faktury lub raty kredytu. Łączne przeterminowane zadłużenie firm budowlanych wyniosło 4,72 mld zł i było o 246 mln zł wyższe niż pół roku wcześniej. Średnia zaległość firmy budowlanej to 115,4 tys. zł.

Pomimo rosnącego popytu na kolejne inwestycje mieszkaniowe, rynek budowlany stoi przed dużym wyzwaniem. Najtrudniej będzie się przystosować małym przedsiębiorców, chociaż wahania koniunktury dotyczą również większych firm. Doskwierają im niedobory kadrowe, przez co przedsiębiorstwa stoją w obliczu presji płacowej, co ogranicza ich możliwości. Firmy posiłkują się pracownikami z zagranicy, ale na dłuższą metę nie jest to rozwiązanie.

Blok czy dom jednorodzinny – co się bardziej opłaca?

Nie brakuje głosów, że cała branża znajduje się w przededniu poważnego kryzysu, którego symptomy są bardzo podobne do tych, które doprowadziły do załamania pod koniec 2012 r. Należy mieć świadomość, że ewentualne perturbacje na rynku budowlanym mogą mieć bardzo poważne konsekwencje dla całej gospodarki.

Oceń ten artykuł!
[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *